O mnie

Zawsze nosiłam w sobie pragnienie znalezienia się w przestrzeni Natury. Było ono na tyle silne, że pokonałam różne przeciwności losu, by móc znaleźć się w Skrzydlnej, maleńkiej wiosce w Beskidzie Wyspowym.  Od początku wiedziałam, że chcę pisać o ziołach, powstał więc blog, potem chcąc przekazywać swoją wiedzę, rozpoczęłam cykl warsztatów. Dwa lata temu napisałam książkę o przetwarzaniu roślin – “Zioła dla smaku, zdrowia i urody”. Każdą czynność podejmowałam mając na względzie jeden cel – szerzenia informacji o tym, co ma dla nas Natura. Mam bowiem w sobie pewność, że potrafi nas wyprowadzić z niektórych chorób, w tym również związanych z naszą psychiką. Mnie pomogła w wielu sytuacjach i zawsze, nawet jeśli jestem ogarnięta cięższymi emocjami, jej spokój sprawia, że i ja staję się spokojna. Moja praca to też wyraz wdzięczności za Jej istnienie i mam nadzieję, że skłania do zauważenia potęgi, którą w sobie kryje.

Natura może doprowadzić cię do cichego bezruchu. Jest to jej dar dla ciebie. Kiedy uświadamiasz to sobie, ta przestrzeń przenika twoją świadomość. To z kolei twój dar dla przyrody. Dzięki tobie natura staje się świadoma siebie. Ona czeka wciąż na to tak, jak czekała miliony lat.

Eckhart Tolle: Mowa ciszy

 

 

To szczególne połączenie z naturą odczuwam podczas spacerów, zbierania ziół, ale też ich przetwarzania. Pracuję w skupieniu i w tym czasie żadna inna myśl nie znajduje we mnie miejsca. Patrzę na piękno rozlewających się kolorów, lśniącą konsystencję maści i kremów, wdycham zapachy zmacerowanych ziół, odczuwam radość tworzenia.

 

sklep ziolowawyspa

Moim celem było opisywanie swoich doświadczeń pracy z ziołami, by każdy mógł sobie zrobić własną maść, krem, nalewkę. Okazało się jednak, że nie zawsze jest to możliwe,  bo nie każdy może zebrać zioła lub ma czas, który mógłby na to poświęcić.  I to był powód, dla którego postanowiłam ponownie coś zmienić. Decyzja o dostarczaniu innym dobrych produktów ziołowych nie była łatwa, bo wiązała się z posiadaniem firmy i skomplikowaną logistyką. Jednak z drugiej strony praca rzemieślnicza mnie pasjonuje, lubię kręcić swoje maści, kremy i chcę wysyłać je innym;  niech niosą dobro i ciszę, która mnie otacza. Przynajmniej w ten sposób mogę odwdzięczyć się za to, co sama dostałam.

 

masci lecznicze

Na razie jest kilkanaście produktów do wyboru, ciągle będą się pojawiały nowe, ale proces uzyskania odpowiednich atestów trwa. Każdy produkt jest wykonany tak, by zawierał w sobie jak najwięcej związków, które mogą pomóc w danej potrzebie. Maceraty olejowe z dziurawca i żywokostu wstrząśnij przed użyciem, bo na dnie jest dodatek zagęszczonego związkami alkoholu dziurawcowego i żywokostowego, nagietek dwukrotnie macerowałam w oleju, hydrolaty wykonuję w alembiku miedzianym ze zwiększoną ilością ziół, dzięki czemu uzyskuję produkt mocno nasączony olejkami eterycznymi. Destyluję na  piecu opalanym drewnem.

 

hydrolaty w alembiku miedzianym

Nad recepturą migdałowego mydła potasowego o zapachu trawy cytrynowej pracowałam wiele tygodni, by zrobić takie, które będzie odpowiadało mojemu zamierzeniu. Ostatecznie uzyskałam to, czego oczekiwałam – moje mydło ma kolor kremowy, lśni perłowym blaskiem, delikatnie pachnie, daje się nabierać poprzez oderwanie jego części, świetnie rozprowadza po ciele i pozostawia skórę lekko nawilżoną. Każdy użyty składnik ma znaczenie, każdy wzbogaca je na swój niepowtarzalny sposób.

 

migdałowe mydło potasowe

W sklepie zobaczysz też świetne mydła w kostce –  to wyroby moich zielarskich przyjaciół. Można ich nazwać konkurencją, ale dla mnie na zawsze pozostaną przyjaciółmi. Firmy pracujące rzemieślniczo powinny się nawzajem wspierać, gdyż niesie to moc dobra i radości. Świat liczy miliony ludzi i nie ma w nim miejsca na konkurencję dla małych firm. Bardzo szanuję wszystkich tych, którzy z dala od wielkich aglomeracji potrafią tworzyć, podziwiam za ciężką pracę, wytrwałość, determinację i samodoskonalenie.

 

ekstrakty ziołowe

Zapraszam cię do mojego sklepu, mam nadzieję, że spodobają ci się produkty i strona, która z czasem będzie mieć coraz więcej pięknych zdjęć autorstwa – Moniki i Pauliny. Tym samym pragnę ogromnie podziękować Monice i Paulinie za wsparcie fotograficzne, poznanie was było magicznym momentem w moim życiu.

Dziękuję Michałowi za cierpliwą pracę nad stroną, Oli za ciągłą, niezawodną pomoc, Monice, BeacieWiktorii, Ani i Hani za nieustanne wsparcie i pomoc w sytuacjach dla mnie trudnych, moim córkom – Ani i Kasi za pracę nad etykietami i charakterem strony, Tomkowi za rozszerzenie mojej wiedzy dotyczącej uzyskiwania mocno nasyconych ekstraktów, Tomkowi i Julii za ciepłą przyjaźń i wskazówki przy tworzeniu firmy oraz wszystkim moim znajomym z kręgu zielarskiego, których nie sposób wymienić, a z którymi mam wielką przyjemność corocznego spotkania na zlotach.

Dziękuję też czytelnikom mojej strony – www.ziolowawyspa.pl – bez was nie byłoby tego sklepu. Dziękuję za każdy komentarz i bycie ze mną. Jesteście niewidoczni, ale dajecie mi energię do działania i wiarę, że ma to sens, przyczyniacie się mojego rozwoju.

 

ziolowa wyspa

 

 

Jeden komentarz

Dodaj komentarz